piątek, 26 lutego 2010

Biszkopt

Według przepisu, który podała mi moja mama, a biszkopt zawsze wychodzi.

Składniki:
6 jajek
1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
3/4 szklanki mąki tortowej
3 czubate łyżki mąki ziemniaczanej
czubata szklanka cukru


Żółtka oddzielić od białek, rozetrzeć w misce z proszkiem do pieczenia. Białka ubić na sztywną pianę, pod koniec ubijania dodać cukier. Dodawać do żółtek na przemian pianę z białek i przesianą mąkę tortową.
Piec 10-15 minut w 170'C, potem kolejne 50 minut w 180-190'C.

Jeśli chcemy uzyskać biszkopt bardziej taki na placek biszkoptowy, na przykład na jakiś spód biszkoptowy pod krem i galaretkę, gdzie biszkoptu się akurat niczym nie nasącza można dodać 3 łyżki oleju.

Ciasto Bounty

Zrobiłam! Zapowiada się nieźle, Chłodzi się właśnie w lodówce. Musiałam się nieźle powstrzymywać, żeby nie zjeść całej tej masy kokosowej, bo naprawdę jest obłędna. Pozwolę sobie zacytować przepis za Anulką chociaż ten przepis się już przez niejeden blog przewinął. Widziałam go też u dorotus76 i Majany

Składniki:
5 jaj
3/4 szklanki mąki
1/2 szklanki cukru
2 łyżki kakao
1 łyżeczka proszku do pieczenia

Ze składników przygotować tradycyjny biszkopt kakaowy. Białka oddzielamy od żółtek i ubijamy na sztywno ze szczyptą soli. Dodajemy cukier i ubijamy. Następnie dodajemy żółtka i delikatnie ubijamy. Na koniec stopniowo dodajemy mąkę, proszek do pieczenia, kakao i delikatnie łączymy z puszystą masą. Przelewamy ciasto do okrągłej formy o średnicy 24cm, wysmarowanej tłuszczem i wysypanej mąką lub bułką tartą. Pieczemy 30 minut w temperaturze 170oC.

Ja zrobiłam biszkopt według przepisu mojej mamy odpowiednio zmniejszając proporcje, bo biszkopt nie musi być przecież wysoki jak na tort.



Na krem:
3 szklanki mleka
1 kostka masła
1/2 szklanki cukru
250g wiórków kokosowych
1 budyń śmietankowy
1 cukier waniliowy

2 i 1/2 szklanki mleka zagotować razem z cukrem i cukrem waniliowym, dodać wiórki kokosowe i dusić na małym ogniu przez 20 minut od czasu do czasu mieszając, aby nie przywarły. Następnie dodać kostkę masła. W pozostałej połowie szklanki mleka rozprowadzić budyń śmietankowy i dodać go do pozostałej masy, dokładnie wymieszać i odstawić do ostygnięcia.



Polewa:
tabliczka czekolady gorzkiej
tabliczka czekolady mlecznej
40 g masła

Rozpuścić połamaną czekoladę w kąpieli wodnej (garnek z czekoladą na garnku z wrzątkiem) jak się rozpuści dodać masło i mieszając chwile pogrzać. Polewa będzie się pięknie lała.

Masę kokosową rozprowadzić równomiernie na cieście, a na niej rozprowadzić polewę czekoladową i wstawić do lodówki.

czwartek, 25 lutego 2010

Wspaniały chleb pszenno żytni

Znalazłam ten przepis w jakiejś starej "Przyjaciółce". W oryginale jest na samych drożdżach, ale ja dodałam tez żytniego zakwasu. Chleb wyszedł rewelacyjny. I co najważniejsze, jest super prosty do zrobienia.

Składniki:
500 g maki pszennej
3/4 szklanki (około 100 g) mąki żytniej
5 g świeżych drożdży
2 płaskie łyżeczki soli
1 płaska łyżka cukru
szklanka dowolnych ziaren( ja dałam dynię, słonecznik i trochę otrębów pszennych)
woda
ewentualnie 4 łyżki zakwasu żytniego



Drożdże rozkruszyć w misce, posypać cukrem i rozetrzeć. Kiedy zaczną się trochę rozpuszczać dodać łyżkę mąki i trochę ciepłej wody. Dokładnie rozmieszać. Pozostawić w ciepłym miejscu do wyrośnięcia.
Dodać mąkę pszenną wymieszaną z żytnia i solą i ewentualnie zakwas. Wymieszać ręką, tak, aby uzyskać konsystencję nieco luźniejsza od ciasta drożdżowego. W międzyczasie wsypać ziarna.
Wyrabiać około 10-15 minut, żeby ciasto było gładkie, bez grudek i lekko odchodziło od ręki.
Przełożyć do natłuszczonej i wysypanej ziarnami (niekoniecznie) formy. Można zrobić na wierzchu nacięcie. Pozostawić w ciepłym miejscu do wyrośnięcia na kilka godzin, żeby ciasto co najmniej podwoiło swoją objętość. Można posypać ziarnami lub mąką.
W oryginalnym przepisie pisze, żeby piec około 50 minut w 180 stopniach. Ja wstawiłam do zimnego piekarnika i nastawiłam na 200 stopni, od tego momentu chleb piekł się 30 minut, potem zmniejszyłam temperaturę do 180 stopni na kolejne pół godziny.



Wyszedł super!!!

środa, 24 lutego 2010

Risotto


Składniki:

3 małe udka z kurczaka, lub pierś
1,5 szklanki ugotowanego ryżu
w zasadzie dowolne warzywa. Ja użyłam:
1 marchewki
garść mrożonego zielonego groszku
garść mrożonej fasolki szparagowej
1 całą paprykę
1 cebulę
4 ząbki czosnku
Przyprawa Kamis Fit Up do mięs
sól
pieprz

Kurczaka posypać przyprawą Fit Up krótko podsmażyć na gorącym oleju na rumiano, przełożyć do głębszej patelni. Na pozostałym tłuszczu podsmażyć pokrojoną cebulę. Przełożyć ją tez do kurczaka, dodać marchewkę pokrojoną w talarki, podlać wodą i dusić pod przykryciem około 10 minut. Po tym czasie dodać zamrożoną fasolkę, groszek, pokrojoną w paseczki paprykę i przeciśnięty przez praskę czosnek. Doprawić solą i pieprzem, dusić przez kolejne 10 minut, aż wszystkie warzywa będą miękkie. Jeżeli warzywa się zaczną przypiekać podlać jeszcze wodą. Na koniec dodać ryż i chwilę dusić.

wtorek, 23 lutego 2010

Zupa szczawiowa z jajkiem

Składniki:
jakaś kostka (żeberko, może być tez udko z kurczaka, kość schabowa)
150 ml szczawiu zawekowanego
2 marchewki
kilka ziemniaków
pietruszka
kawałek selera
4 jajka
śmietana
liść laurowy
ziarenko ziela angielskiego
2 ziarenka pieprzu
vegeta
maggi

Kość zalać wodą zagotować, do wrzącego wywaru z kości wrzucić w całości marchewkę, pietruszkę i selera. Trochę podgotować, następnie dorzucić pokrojone w kostkę ziemniaki. Wszystko gotować na małym ogniu do miękkości. Mięso wyjąć, obrać z kości i wrzucić z powrotem do zupy, pietruszkę i selera wyrzucić (oczywiście jak ktoś lubi to może sobie zostawić), a marchewkę wyjąć, pokroić w talarki i wrzucić z powrotem do zupy. Dodać szczaw, gotować jeszcze 15 minut. Na koniec dać pokrojone w cząstki jajka, zabielić śmietaną, doprawić vegetą i maggi.

Deser a'la Tiramisu

"A'la", w zasadzie to za dużo powiedziane, ale nie chciałabym, żeby ktoś zbeształ mnie za to, że nazywam "tiramisem" deser, który lekko odbiega od Tiramisu, a to dlatego, że nie miałam amaretto w domu i użyłam domowego Bailey's-a, tak poza tym reszta mniej więcej odpowiada prawidłom tiramisu. To mój debiut, a deser ten uwielbiam, nawet w lekko zdziwaczałej formie. Ponieważ jestem na ostrej "pobliźniaczej" diecie mogłam się skusić tylko na dwie łyżeczki od męża, który na diecie nie jest i jak na razie chyba nie ma zamiaru być :-) Smak fajowy, chociaż następnym razem dałabym kapkę więcej alkoholu, żeby deser był bardziej "zadziorny".
Polecam, właśnie w tej formie.

Składniki (na w zasadzie dwa pucharki)
250 g serka mascarpone
2 żółtka
10 dag cukru
cukier waniliowy, lub aromat
łyżka likieru (amaretto w oryginale, ja dodałam wspomniany Bailey's)
kieliszek wiśniówki
pół filiżanki mocnej kawy rozpuszczalnej
łyżka kakao
biszkopty

Białka z cukrem i likierem ubić na parze na puszystą masę (miskę ze składnikami postawić na garnku z wrzącą wodą i miksować mikserem, woda nie musi się już gotować). Kiedy cukier się rozpuści dodać serek i wymieszać.
W szklanym, przezroczystym naczyniu układać biszkopty namoczone kawą, skropić je wiśniówką. Na to wyłożyć połowę masy. Przykryć kolejną warstwą biszkoptów namoczonych kawą, ponownie skropić wiśniówką. Ułożyć resztę masy. Posypać kakao przez sitko.





Mniamuśne!

niedziela, 21 lutego 2010

Pierś z kurczaka z mozzarellą

Siedziałam, myślałam co tu zrobić z połową piersi, która mi została po ostatniej sałatce z czosnkowym kurczakiem. Przegrzebałam w lodówce i powstało małe zawiniątko z piersi z kurczaka z mozzarellą w środku.

Użyłam:
1/2 piersi z kurczaka
1/2 sera mozzarella
trochę przyprawy Kamis Fit up do mięs
Czosnek kolorowy Kamis
Moim zdaniem jeżeli chodzi o przyprawy to istnieje tu pełna dowolność.

i to wszystko

Pierś posypałam przyprawami i sobie tak leżała w lodówce cały dzień. Potem już tylko nacięłam ją w poprzek, żeby powstała kieszonka, włożyłam mozzarellę i spięłam wykałaczkami.
Piekłam mięsko w folii przez 15 minut w 210 stopniach, potem zmniejszyłam temperaturę do 190 i dopiekłam jeszcze przez 15 minut i chwilę na mocnym grillu bez folii (aż się zrumieniło).



Fajna rzecz do obiadu dla odchudzających się. Następnym razem do tej mozzarelli dorzucę kawałek pomidora, albo posypię jakimiś ziołami. Pokombinuję.

Domowy makaron

No to kolejna rzecz, w której moja mama osiągnęła mistrzostwo. Ja dziś robiła pierwszy raz. Po prostu ambicja mi nie pozwalała nie zrobić chociażby raz własnoręcznie makaronu, chociaż w szafce mam makarony przeróżnej maści, w smaku niezgorsze. Ale powiem, ze całkiem przyzwoity mi wyszedł ten makaron. A robi się go tak:

Podobno ideałem jest, kiedy daje się tylko mąkę i jajka. Wtedy trzeba, dobrać składniki w takich proporcjach, żeby jajka wchłonęły całą mąkę, a ciasto było trochę gęściejsze jak na pierogi. Mi się wydaje, ze konsystencja jest mniej więcej taka jak w cieście na pizzę. Podobno około 4 jajek trzeba, aby wchłonęły pół kilo mąki. Powstaje wtedy prawdziwy makaron jajeczny. W wersji ekonomicznej, jajko można zastąpić wodą i zagnieść ciasto o takiej samej konsystencji.

Następnie ciasto należy rozwałkować na placki i rozłożyć na blatach do przeschnięcia. Pamiętam, jak w niedzielę najczęściej mama robiła ten makaron, wtedy pozajmowała plackami wszystkie możliwe w mieszkaniu blaty - trochę to utrudniało funkcjonowanie.
Następnie placki należy posypać mąką i pokroić wzdłuż na około 5 cm paski. Potem paski ułożyć jeden na drugim i pokroić w cieńsze paseczki. Tu można wycinać dowolne kształty - cienkie wstążki, łazanki, itp. Należy jednak pilnować żeby makaron się nie skleił, co mi się nie udało za bardzo dzisiaj.

Gotuje się w osolonym wrzątku z dodatkiem niewielkiej ilości oleju praktycznie chwilę od wypłynięcia.

Po ugotowaniu przelać (zahartować) zimną wodą



Pierogi ze słodkim twarożkiem

Specjalność mojej mamy - nigdzie nie jadłam lepszych pierogów. Farsz akurat tu jest bez znaczenia.

Składniki na ciasto pierogowe:

600 g mąki
2 jajka
szklanka ciepłej wody
szczypta soli

Składniki są takie mniej więcej, ponieważ istnieje ogólna zasada, że na każde 300 g mąki ma przypadać jedno jajko. Wody zaś daje się tyle, aby ciasto było dość luźne. Ja nie miałam problemów z uzyskaniem odpowiedniej konsystencji, ponieważ u mnie w domu pierogi były bardzo częstym elementem kulinarnym, więc miałam okazję napatrzeć się, jak powstają w rękach mistrzyni, czyli mojej mamy. Dlatego, jeżeli ktoś obawia się pierwszego razu, może podpatrzeć jak to robią doświadczone kucharki. Ciasto ma być luźne, lekko się ugniatać.

Należy zagnieść bardzo dokładnie wszystkie składniki.



Składniki na farsz:

pół kilo zmielonego twarogu
1 jajko
cukier (ilość w zależności od upodobań)
cukier waniliowy, lub aromat
szczypta soli.

Wszystkie składniki farszu dokładnie połączyć.

No i cała zabawa z zagniataniem pierogów jest dla cierpliwych. Wymaga nieco wprawy, ale nie jest trudna. Niektórzy rozwałkowują ciasto na placek i wykrawają kółka szklanką, a potem jeszcze wkładają kółko do "pierożnicy" i zalepiają pieroga. Dla mnie to jest dopiero pracochłonny sposób, bo ciasto, które zostanie z wycięcia kółek trzeba znowu wałkować i tak w kółko :-) Nie, nie, to nie dla mnie. Ja z porcji ciasta formuję wałek, kroję go na cząstki (mniej więcej tak jak na kopytka, tylko wałek trochę grubszy i cząstki większe), każdą z cząstek obtaczam w mące, a następnie rozwałkowuję na placek. Na każdy placek nakładam farsz i zalepiam.



Gotuje się pierogi w lekko osolonej wodzie, od wypłynięcia około 8 minut. Pierogi dobrze jest podczas gotowania zamieszać od spodu jakąś łychą, bo lubią się przykleić do dna garnka.

sobota, 20 lutego 2010

Ricotta ze szczypiorkiem

Tak krótko - ostatnio wymyśliłam, wypróbowałam no i okazało się fajne.



Składniki:
200 g serka ricotta
pół pęczka szczypiorku
2-3 łyżki jogurtu naturalnego
sól, pieprz

Ricottę rozgnieść widelcem w miseczce. Dodać posiekany szczypior, wymieszać z jogurtem, Przyprawić solą i pieprzem.



I już!

Wiejski smalec

No cóż masa kalorii, ale czy ktoś zaprzeczy że jest dobre?

Składniki:
I tu mam problem, bo ja wszystko daję na oko. więc mniej więcej:
2 szklanki skwarek domowej roboty (wytopionych ze słoniny pokrojonej w kostkę)
1 szklanka smalcu domowej roboty
3 ząbki czosnku
2 duże cebule
kawałek (około 100 g) podgardla lub boczku
Dodatkowo: jabłko - ja akurat nie daję, bo powoduje, ze smalec jest mniej trwały
Sól, pieprz, majeranek

Podgardle lub boczek oraz skwarki zmielić w maszynce do mięsa. Cebulę pokroić w kostkę. Podsmażyć na niewielkiej ilości smalcu. W garnku stopić smalec, dodać usmażoną cebulę, zmielone skwarki i boczek, wyciśnięty przez praskę czosnek no i jeżeli dodajemy jabłko to należy je zetrzeć na tarce o dużych oczkach. Doprawić solą, pieprzem i majerankiem.

Przelać do glinianego garnuszka. Zostawić do ostygnięcia.



Najlepiej smakuje ze swojskim chlebem i ogórkiem kiszonym.

Serowe kluski kładzione

Uwielbiam wszystko co z twarogiem. A w szczególności to co gotowane czy pieczone. No i moją kolejną propozycją na danie twarogowe są kluski kładzione. Bardzo proste i szybkie do wykonania. Pomysł zaczerpnięty ze strony

Robi się je dosłownie w 10 minut, w drugie 10 gotuje. Smakują wspaniale. Myślę, że to doskonałe danie dla dzieci, chociaż się jeszcze sama o tym nie przekonałam bo moje Bliźniaki piją na razie tylko mleczko. Ale kiedy przyjdzie czas na pewno im zaserwuję.

Składniki:
1/2 kg twarogu (myślę, że najlepiej już kupić gotowy zmielony)
3 jajka
2 łyżki kaszy manny
2 płaskie łyżki mąki ziemniaczanej
6 łyżek mąki pszennej
4 łyżki cukru
cukier lub aromat waniliowy
1/2 łyżeczki soli

Wszystkie składniki zagnieść. Ciasto ma być "paćkowate". W tej chwili brakuje mi porównania, ale ma być gęściejsze niż na lane kluski, a wolniejsze niż ciasto na pierogi leniwe, czy zwykłe.

Zagotować wodę w garnku, lekko ją osolić. Na wrzącą wodę kłaść po łyżce ciasta. Będzie ładnie odchodziło od łyżki. Kiedy kluski wypłyną gotować jeszcze około 5 minut.



Podawać polane masełkiem z bułeczką

piątek, 19 lutego 2010

Sałatka z czosnkowym kurczakiem

Otworzyłam dzisiaj lodówkę w poszukiwaniu składników do mojego dietetycznego obiadu. Miałam w planach pierś z kurczaka - do tego z lodówki wyjęłam wszystkie swoje ulubione składniki, które mogłyby uchodzić za dietetyczne. I wydumałam sałatkę, która okazała się bombowa. Zabrakło w niej tylko pomidora, a który aż się prosił, no ale niestety nie miałam. Smak sałatki jest bardzo wyraźny i aromatyczny.

Składniki, które uwielbiam (ilość dla dwóch osób):
pół piersi z kurczaka
garść makaronu tagiatelle pełnoziarniste (może też być zwykły makaron)
2 ząbki czosnku
kawałeczek papryki (ja miałam akurat żółtą, ale moim zdaniem kolor nie ma znaczenia)
pęczek szczypiorku
50 g zielonych oliwek
150 g fety (około 1/2 opakowania)
no i ja bym dała pokrojonego w kostkę pomidora.
jogurt naturalny
oliwa z oliwek
tymianek, bazylia, pieprz, sól

Ugotować makaron w lekko osolonej wodzie.
Pierś z kurczaka pokroić w drobną kostkę, dodać przeciśnięty przez praskę czosnek, sól, pieprz, bazylię i tymianek. Polać wszystko niewielką ilością oliwy. Dokładnie wymieszać i wstawić do lodówki na około godzinę. Po tym czasie kurczaka usmażyć na teflonowej patelni bez dodawania już dodatkowo tłuszczu. Można też całą pierś natrzeć przyprawami i zgrillować, a potem do sałatki skroić. ja jednak nie mam żadnego sprzętu do grillowania w kuchni więc usmażyłam.
Usmażonego na rumiano kurczaka przełożyć do salaterki, dodać makaron, pokrojoną w kostkę fetę, w paseczki paprykę, posiekany szczypior i całe oliwki, no i tego pomidora :-).
Wymieszać wszystko z 1 - 2 łyżkami jogurtu naturalnego i ewentualnie doprawić jeszcze pieprzem, czy ziołami. Nie radzę już dodawać soli, bo sałatka jest już wystarczająco słona od fety i kurczaka.

środa, 17 lutego 2010

Szynka pieczona

Od lat robiona przez moją mamę na wyjątkowe okazję. Ja trochę to "upowszedniłam", bo piekę ją zamiast wędlin, ale nic nie jest w stanie podrobić tego zapachu, który roztacza się po domu, kiedy piecze się ta szynka. Najbardziej dawała się we znaki w wieczór wigilijny, kiedy to mama wstawiała ją do upieczenia, żeby była gotowa na na następny dzień, zapach był wspaniały - a spróbować nie można było. Żeśmy czekali do północy, żeby zjeść jeszcze ciepłą na chleb.

Szynka jest boska!!!

Składniki:
Ja do codziennego użytku kupuję małą szynkę, taką do 1,5 kg.
ze dwie małe cebulki
kilka ząbków czosnku
sól, pieprz, liść laurowy
dobrze jest zastosować sól zmiękczającą mięso Kamis
można też posypać majerankiem (ja osobiście wolę najbardziej okrojoną wersję)



Szynkę natrzeć porządnie rozgniecionym czosnkiem, solą i posypać pieprzem. Zostawić na kilka dni w lodówce (około 3-4 najlepiej. Codziennie należy szynkę w misce obrócić do, żeby to co było na dole było na wierzchu.
Na pół godziny przed pieczeniem natrzeć szynkę solą zmiękczającą mięso.
W szpary w szynce powkładać kawałeczki liścia laurowego.
Obłożyć na wierzchu i pod spodem plasterkami cebuli.
Zawinąć w folię aluminiową lub wsadzić do rękawa do pieczenia (podobno w rękawie lepiej się piecze). Ułożyć na blaszce.
Włożyć szynkę do bardzo gorącego piekarnika (około 240 - 250 stopni.) Piec w tej temperaturze pół godziny. Po tym czasie zmniejszyć temperaturę do 200 stopni i piec w zależności od wagi. Ja stosuję taką zasadę, że godzina pieczenia na 1 kg mięsa. Tak więc jeżeli szynka ma 1,5 kg - to pieczemy pół godziny w 240 stopniach, i godzinę w 200 stopniach. Jeżeli szynka ma około 2 kg, to pieczemy w 200 stopniach 1,5 godziny.
Te pierwsze pieczenie w gorącym piekarniku jest po to, żeby mięso z wierzchu się mocno zapiekło i nie puściło soków, pozostaje wtedy soczyste.



Kluski śląskie

Nie muszę chyba wyjaśniać, ze jest to super szybki i prosty sposób na wykorzystanie pozostałych ziemniaków. Kluski śląskie dużo łatwiejsze są od kopytek, bo nie trzeba nadawać im tego kształtu kopytka (rolować wałka, wycinać), tylko kulka, dziurka i jest kluska. Przepis pochodzi od mojej mamy.



Składniki (myślę, że jest to ilość dla 4 osób):
1 kg ugotowanych ziemniaków
1-2 jajka
3/4 szklanki mąki ziemniaczanej
1/4 szklanki mąki pszennej
sól
ewentualnie olej, cebula, skwarki





Ziemniaki zmielić w maszynce lub przepuścić przez praskę do ziemniaków, lub po prostu potłuc dobrze tłuczkiem. Wszystkie składniki zagnieść dokładnie. Z niewielkiej ilości ciasta lepić kulki, w każdej z nich zrobić palcem wgłębienie.
Gotować we wrzącej osolonej wodzie do wypłynięcia + dodatkowo 5 minut.
Wyciągać łyżką cedzakową.

Podawać z cebulka zrumienioną na oleju lub ze skwarkami

Dla mnie super dodatek do gulaszu z buraczkami.



... A na drugi dzień można tak ...



Polecam!!!

Po prostu gulasz

Nie po węgiersku, nie po bułgarsku i nie po chińsku, ale po mojemu. Nieco inspirowany przepisem negreski

Składniki:
1 kg mięsa gulaszowego (ja kupuje gotowe drobne, wieprzowe, ale może być oczywiście tez wołowina, cielęcina, karkówka wieprzowa, łopatka, itp.)
1 duża marchewka
kawałek selera korzeniowego
2 cebule
kawałek pora
1 papryka czerwona
3 ząbki czosnku
1-2 łyżki przecieru pomidorowego
3 łyżki mąki
liść laurowy
sól pieprz
olej

Mięso rozdrobnić (pokroić w kostkę), cebulę w piórka, czosnek posiekać lub przepuścić przez praskę, selera zetrzeć na tarce o dużych oczkach, por i marchewkę pokroić w talarki, paprykę w pół krążki.
Mięso oprószyć mąką, podsmażyć na rozgrzanym oleju. Przełożyć do garnka, lub głębokiej patelni. Na tym samym tłuszczu zeszklić cebulę i czosnek, dodać do mięsa razem z marchewką, selerem i porem. Dusić pod przykryciem. W miarę potrzeby podlewać niewielką ilością gorącej wody.
Jak mięso będzie się robiło miękkie dodać paprykę, liść laurowy. Dalej dusić. Na koniec dać koncentrat pomidorowy. Doprawić solą i pieprzem.
Podobno dobrze jest zostawić potrawę na kilka godzin do przegryzienia się.
W przepisie, z którego ściągam autorka sugeruje podlać połową szklanki czerwonego wina wytrawnego, ja zdaje się wytrawnego nie mam, tylko swojej roboty pół wytrawne. Nie próbowałam jeszcze. Jestem akurat w trakcie gotowania gulaszu, może dodam trochę.
W ogóle połączenie mięsa z winem, czy piwem uważam za genialne.

poniedziałek, 15 lutego 2010

Ptasie mleczko serowe

 3 waniliowe serki homogenizowane
 galaretka cytrynowa
 galaretka pomarańczowa
 1/2 l śmietany 30%
 3 łyżki cukru pudru
 2 łyżki żelatyny
 10 dag biszkoptów
 puszka brzoskwiń w syropie

Dno tortownicy (o średnicy 22 cm) wyłóż biszkoptami (w odstępy między nimi wkrusz kilka ciastek). Galaretkę cytrynową rozpuść w szklance gorącej wody, ostudź. Kiedy zacznie tężeć, wymieszaj z serkami homogenizowanymi. Połowę brzoskwiń pokrój w kostkę, dodaj do masy serowej, wymieszaj, wyłóż na biszkopty. Schładzaj 20 min.

W 1/2 szklanki gorącej wody rozpuść żelatynę, ostudź. Śmietanę ubij z cukrem pudrem, dodaj żelatynę, wymieszaj i wylej na masę serową. Pozostałe brzoskwinie pokrój na paski, rozłóż na masie śmietanowej. Przygotuj galaretkę pomarańczową i poczekaj, aż zacznie tężeć. Zalej nią brzoskwinie. Schłodź sernik w lodówce.

niedziela, 14 lutego 2010

Sałatka jajeczno-kukurydziana

Bardzo szybka, prosta i smaczna sałatka z przepisu edysi79

Składniki:
5 jajek
puszka kukurydzy
2 ogórki kiszone
kawałek pora
majonez
sól
pieprz



Jajka i ogórki pokroić w kostkę, pora w pół plasterki. Wszystkie składniki wymieszać w salaterce, dodać kukurydzę. Doprawić majonezem, solą i pieprzem



Pieczarki faszerowane fetą

A to był kolejny efekt moich pieczarkowych faszerowań. Inspirowane przez Wielkie Żarcie

Składniki:
5 dużych pieczarek
cebula
pół opakowania sera feta
pół pęczka szczypioru
pieprz
olej

Pieczarki umyć i wydrążyć z nich środki. To co wydłubane posiekać w drobną kostkę. Posiekaną w kostkę cebulę zeszklić na oleju, dodać posiekane pieczarki i smażyć aż wyparuje z nich woda, dodać ser feta i smażyć aż się ser rozpuści. Zdjąć z ognia. Dodać szczypior, doprawić pieprzem. Gotowym farszem napełnić kapelusze.

Piec około 20 minut w temperaturze 200 stopni.



Pieczarki faszerowane

Nie robiłam nigdy wcześniej, ale jak zobaczyłam ostatnio w warzywniaku te gigantyczne pieczary to stwierdziłam, że grzechem byłoby nie spróbować. I o to proszę - te akurat są takie zwykłe, kolejne zaś były bardziej wyszukane.

Składniki:
5 dużych pieczarek
1 jajko
2 łyżki bułki tartej
pół pęczka szczypioru
cebula
ser żółty
sól
pieprz
olej

Pieczarki umyć, ostrożnie wydrążyć z nich środki i posiekać w kostkę (to co ze środka). Posiekaną w kostkę cebulę zeszklić na oleju, dodać posiekane pieczarki i smażyć, aż wyparuje woda. Zdjąć z ognia. Dodać jajko, bułkę tartą, szczypior, doprawić solą i pieprzem, dokładnie wymieszać. Gotowym farszem napełnić kapelusze. Posypać starym serem.
Zapiekać około 15 - 20 minut w piekarniku w temperaturze 200 stopni. (Ja zapiekałam 15 minut na funkcji termoobieg, i 5 minut na grillu).



Jarzynka marchewkowo-fasolkowo-kukurydziana

Tak po prostu do obiadu - dobra rzecz.

Składniki (w zależności od upodobań, proporcje dowolne):

* marchewka
* fasolka szparagowa
* kukurydza
* cukier
* sól
* łyżka masła

Marchewkę obraną i pokrojoną w pół talarki zalać wrzącą wodą tak, aby tylko ją przykryć (zalewanie wrzącą wodą warzyw podobno sprawia, ze nie tracą one tak bardzo witamin). Chwilę poddusić z łyżką masła, aż zacznie się robić miękka. Następnie dodać fasolkę szparagową i dalej dusić, a na koniec kukurydzę. Doprawić cukrem i solą. Doprowadzić wszystko do miękkości. Na koniec można wierzch oprószyć lekko mąką, aby było gęściejsze.

Można podawać zrumienionym masełkiem z bułeczką.



sobota, 13 lutego 2010

Knedle serowe z owocami

Przepyszne knedle, przewinęły się już przez nie jeden blog...

Składniki:

250g twarogu
1 jajko
szczypta soli
ok 3/4 szklanki mąki
2 łyżki roztopionego masła
zamrożone mrożone truskawki (lub inne owoce: śliwki, morele)

Ser zmielić lub po prostu dobrze rozgnieść widelcem. Dodać sól, jajko i stopniowo dodawać make. Jeżeli ser jest wilgotny, dodać trochę więcej mąki (ciasto powinno mieć konsystencję ciasta ziemniaczanego). Dodać roztopione masło i dobrze wymieszać. Zawinąć w folię i schłodzić przez około 2 godziny, można je zostawić w lodówce na całą noc. Nastawić lekko osoloną wodę do gotowania knedli w szerokim rondlu.

Ciasto podzielić na 12 części, z każdej uformować cienki placuszek i oblepić nim truskawki dobrze sklejając brzegi. Układać na lekko oprószonej mąką stolnicy. Delikatnie włożyć knedle do gotującej się wody i zagotować na dużym ogniu. Kiedy knedle wypłyną na powierzchnię, zmniejszyć ogień i gotować 8-10 minut. Delikatnie wyjąć knedle łyżką cedzakowa.
Podawać gorące, polane masłem ze zrumienioną bułeczką i posypane cukrem, lub ze śmietaną i z cukrem. Można też posypać je lekko cynamonem.

Żeberka z miodem i keczupem

Wspaniały przepis, w sam raz, aby zabłysnąć czymś na imprezie. Przepis zaczerpnięty od kuchareczka58

Składniki:
1,5-2 kg żeberek
3 łyżki miodu
2 butelki keczupu (użyłam Włocławek Łagodny, ale pierwotny przepis głosi, że ważne jest aby to były Pudliszki Pikantny, nie wiem zrobiłam po swojemu)
4 cebule
olej do smażenia
czosnek
sól
pieprz

Żeberka natrzeć dzień wcześniej czosnkiem, posolić i popieprzyć. Na drugi dzień podsmażyć krótko na oleju, przełożyć do naczynia żaroodpornego (ja ułożyłam je na sporej blaszce w rękawie do pieczenia, chociaż jest dość trudno wszystko poukładać. Na oleju pozostałym po żeberkach zeszklić cebulę pokrojoną w półplasterki, następnie rozłożyć ją na żeberkach.
Miód połączyć z keczupem i zalać utworzonym sosem żeberka. Zawiązać rękaw, lub przykryć naczynie żaroodporne pokrywką. Wstawić do rozgrzanego na 200 stopni piekarnika. Piec pół godziny, potem zmniejszyć temperaturę do 190 i piec jeszcze około 1,5 godziny.

Jabłka w cieście

Mam jedno kulinarne wspomnienie z liceum, kiedy to ze swoimi przyjaciółmi szliśmy specjalnie do jednej z cukierni żeby kupić jabłka w cieście francuskim, które od tamtej pory uwielbiam. Potem te jabłka gdzieś zniknęły i pojawiły się ponownie gdzie indziej. Ale z racji tego że z mężem chcemy trochę zadbać o siebie (ja po ciąży bliźniaczej, mąż po moich kulinarnych szaleństwach) postanowiłam zrobić tegoroczny Tłusty Czwartek nie aż taki bardzo tłusty i zaświtał mi pomysł zrobienia tychże jabłek w cieście. Nie wiedziałam że wyjdą mi takie jak te z cukierni, do której chodziliśmy prawie 10 lat temu.

Okazały się niesamowicie proste w wykonaniu, a kluczem do tego wyjątkowego smaku okazało się kilka kropel miodu dodane do każdego jabłka.

Gorąco polecam ten przepis.



Składniki (na 4 sztuki):
1 opakowania ciasta francuskiego w rulonie
2 jabłka (u mnie Kortland, którego przez jego kartoflowaty o tej porze roku smak nie dało się zjeść, tu okazały się idealne)
miód
cukier zwykły lub waniliowy
cynamon
opcjonalnie płatki migdałowe i białko



Ciasto francuskie podzielić na 8 mniej więcej równych kwadratów. Na środek czterech nałożyć po łyżeczce miodu i posypać cynamonem, na to położyć obrane i wydrążone połówki jabłka. Ja dodatkowo z tych kwadratów wycięłam radełkiem koła (ścięłam rogi). Jabłka z wierzchu posypać cukrem i cynamonem. Przykryć pozostałymi kwadratami (kołami), zalepić. Tymi rożkami, które zostały po wycięciu kółek podkleiłam bardziej dna ciastek.
Posmarować białkiem i posypać płatkami migdałowymi.
Piec około 15 minut (do zrumienienia) w rozgrzanym do 200 stopni piekarniku na dolnej półce.



środa, 10 lutego 2010

Grochówka że łycha staje

Pianie bloga i śledzenie innych blogów inspiruje mnie do własnych debiutów w kuchni. Niby proste żarcie, ale nigdy się pewnych potraw nie robiło. Tak było z grochówką. Zrobiłam no i kolejny raz nieskromnie stwierdzam, że wyszła przepyszna. Przepis niby z Kuchni Polskiej, ale przeze mnie zmodyfikowany.



Składniki:
1,5 szklanki grochu łuskanego
3 marchewki
3 cebule
100 g wędzonego boczku (ja uważam za genialny boczek z Biedronki)
pętko kiełbasy
kawałeczek selera korzeniowego
1 duża pietruszka
kilka ziemniaków
kawałeczek żeberka lub innego mięsa z kością
4 ząbki czosnku (ja dałam więcej bo mi jakoś słabo było go czuć)
Przyprawy:
Ja dodałam kostkę bulionową Knorr "Na wędzonym boczku"
1 duży liść laurowy
2 ziarenka ziela angielskiego
Vegeta
Pieprz
Majeranek
Maggi, lub Delikat w płynie Knorr

Groch zalać wodą i pozostawić do namoknięcia przez 1,5 godziny. Potem w tej samej wodzie zagotować go z żeberkiem, następnie dodać pokrojoną w talarki marchewkę, całą pietruszkę, selera, liść laurowy i ziele angielskie i ewentualnie kostkę bulionową. Gotować. W tym czasie podsmażyć na teflonowej patelni boczek pokrojony w paseczki, jak się trochę wytopi tłuszczu dorzucić kiełbasę pokrojoną w pół talarki. Podsmażyć do zrumienienia, dodać do zupy razem z ziemniakami pokrojonymi w dużą kostkę. Na tłuszczu z boczku zeszklić cebulę i razem z czosnkiem przeciśniętym przez praskę lub posiekanym dodać do zupy. Gotować wszystko aż groch i wszystkie warzywa będą miękkie.
Na końcu wyjąć pietruszkę, selera, żeberko (mięso obrać z kości i wrzucić z powrotem do zupy).
Przyprawić majerankiem, solą pieprzem, vegetą i magi.
Wszystko musi mieć zdecydowany smak.
Zagotować.


Wypasiona Grochówka!

Smacznego!

Serek topiony domowej roboty

Bardzo ciekawy i prosty przepis na serek topiony. Wychodzi w smaku prawie taki jak ze sklepu, a niektórzy pewnie stwierdzą że lepszy. Bardzo kremowy i można dodać dowolne przyprawy. Ja zrobiłam pierwszy raz z czosnkiem (wyszedł super) i z szynką. Zrobiłabym ze szczypiorem, ale akurat nie miałam w lodówce.

Składniki:
0,5 kg twarogu. Wydaje mi się, że najlepszy jest taki swojej roboty, ale z tego co wiem, to można spokojnie zrobić ze sklepowego
1 płaska łyżeczka sody oczyszczonej
2 roztrzepane żółtka
1 łyżka masła
szczypta soli
dowolne przyprawy

Twaróg rozgnieść widelcem i wymieszać z sodą. Zostawić na jakiś czas. Zacznie się proces topnienia twarogu, zrobi się taki mazisty i lepiący. Jak się dość dobrze stopi można dodać żółtka, masło i sól. Dobrze wymieszać.
Przełożyć do garnka i gotować na parze aż się wszystko rozpuści i stopi. Dodać przyprawy.
Przełożyć do miseczki lub do jakiejś foremki i pozostawić do zastygnięcia w lodówce.


Serek topiony z czosnkiem


Serek topiony z szynką

Smacznego!!!

wtorek, 9 lutego 2010

Mój pierwszy chleb na zakwasie - pszenno - żytni z ziarnami

Bardzo pyszny, prosty do zrobienia chleb, w sam raz dla początkujących, a przynoszący sporo satysfakcji i pochwał znajomych. Zachęcam do spróbowania. Przepis dostałam od koleżanki, wraz z zakwasem, ale robiłam w automacie i wyszedł gniot. Potem zakwas zrobiłam sama i już ciasto zagniotłam własnoręcznie i upiekłam w piekarniku - rewelacja.

Składniki (na 1 keksówkę):
200 g mąki pszennej
200 g mąki żytniej
4 łyżki zakwasu
2 płaskie łyżeczki soli
około 2 szklanek ciepłej wody
około 1 szklanki ziaren (słonecznik, pestki dyni, siemię lniane, otręby, płatki owsiane, itp.

Ciasto zagnieść z zakwasem dodając wody tyle, alby wszystko miało konsystencję gęstej śmietany. Wmieszać ziarna do ciasta. Wyrobione ciasto przełożyć do wysmarowanej smalcem i wysypanej ziarnami keksówki, posypać wierzch ziarnami i odstawić na 12 godzin do wyrośnięcia.
Po 12 godzinach wstawić ciasto do zimnego piekarnika. Piec 30 minut w 220 stopniach i 40 minut w 170 stopniach.
Na 10 - 15 minut przed końcem pieczenia można posmarować wierzch chleba roztrzepanym jajkiem lub samym białkiem wtedy będzie miał błyszczącą skórkę.




Już nie zdążyłam zrobić zdjęcia chleba w całości :-)

Smacznego!

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails